taba – sen o czarnej drodze [enjoy life; 2021]


enjoy life

taba

Czasem w pracy potrzebuję czegoś od Kierownika, więc przerywam mu na chwilę opierdalanie się w jego kanciapie. Zawsze ma tam włączony telewizor, w którym zazwyczaj leci jakaś telewizja muzyczna. Do moich ulubionych wideoklipów należą te, w których goście wycinają na gitarach, choć w kawałku, który leci, ni chuja nie usłyszysz gitary. Ostatnio również nie mogłem się oderwać od wideo, na którym Shakira wykonywała quasi-seksowne ruchy, przybierając maksymalnie niewygodne pozy na… desce surfingowej. Poziom skretynienia w tym przypadku mógł zaskoczyć nawet kogoś, kto widział już wszystko.

Piszę o tym, gdyż w poniedziałek, 24 sierpnia, miałem już kłaść się spać, ale w związku z tym, że wcześniej zasnąłem na meczu West Ham – Leicester (był bardzo ciekawy [wyróżnił się zwłaszcza Michail Antonio] – kimnąłem z powodu całodniowego zmęczenia), dałem sobie jeszcze pół godzinki, by obejrzeć klipy nagrane do płyty Taby „Sen o Czarnej Drodze” (to żadna nowość – kaseta trafiła do mnie jako bonus do materiału, o którym słówko niżej).

Jadwiga Taba to ½ Nac/Hut Report, dziwacznego duetu, który kilka razy pojawił się na 10 fucking stars – ostatnio przy okazji świetnej, tegorocznej płyty „DOM 1919”.

Muzyka JT na „Śnie” – dziwaczny indie pop (?), jak gdyby w zwolnionym tempie – przypomina – co nie stanowi zaskoczenia – Nac/Hut Report. Jest to jednak rzecz nieco mniej zgrzytliwa, ale może nawet bardziej niepokojąca, i jednocześnie w pewnym sensie dziecięca. Panuje tu klimat, jakby Muminki zabłądziły i znalazły się w lesie w Twin Peaks.

Muzyka sama w sobie jest intrygująca, ale tak naprawdę zyskuje w połączeniu z klipami (każdy utwór ma swoje wideo). Co więcej, gdy obejrzysz obrazy, które powstały na potrzeby „Snu o czarnej Drodze”, lepiej się słucha później tego materiału już bez włączania YouTube’a.

Niepokojące, psychodelizujące wizje, które można poznać, wchodząc na kanał Polish Hauntology Stories. Dobry przykład na to, że dziś nie trzeba kasy. Wystarczy wyobraźnia. Przynajmniej, jak idzie o sztukę.

Szusować po lesie na desce surfingowej – oto pomysł na nowe wideo.

***

„Sen o Czarnej Drodze” bardzo ładnie wydało na kasecie enjoy life.

(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: