Posts Tagged ‘math rock’

butterglove – the john morand session [1997] / danny lane

21/04/2018

linki w komentarzach / links in comments

discogs

noisey

Kapela, która już w latach 80. grała math rocka. Pozostawiła po sobie singiel i wrzuconą przeze mnie, wydaną pośmiertnie, zajebistą płytę. Panowie z Butterglove grali m.in. w Honor Role i Kepone.

Singiel można kupić, „The John Morand Session” czasem chyba ktoś wrzuci na Discogs.

Jeden z kawałków Butterglove scoverował chicagowski zespół Wet Wallet.

O zespole fajnie napisał gość w linku powyżej.

***

Danny Lane. Niektóre zdjęcia są bardzo dobre, niektóre mają taki z lekka hipsterski, okołoofffestivalowy klimat. Ale Danny Lane zdecydowanie na plus.

imelda marcos – dalawa [sooper records; 2017]

21/11/2017

bandcamp

facebook

sooper records

Nowych mathrocków raczej nie słucham (wyjątkiem tegoroczny materiał Yowie), bo to ewidentnie taki rodzaj muzyki, że lepiej po prostu włączyć klasykę (zwłaszcza Don Caballero), niż marnować czas na zgrane patenty sprzed dwóch dekad.

(Na marginesie – Imelda Marcos była żoną filipińskiego dyktatora, Ferdinando Marcosa. Ponoć potrafiła wydać podczas jednego wypadu do Nowego Jorku 5 mln dolarów. W tym samym czasie jej rodacy marnowali czas na umieranie z głodu. W 1972 roku zamachowiec próbował ukrócić jej zakupoholizm maczetą, ale nie wyszło. Raszpla wciąż żyje, dobiega dziewięćdziesiątki).

A panowie z Chicago nagrali naprawdę dobrą płytę. I to w gatunku który wydawał się – w przeciwieństwie do Imeldy – martwy. Są na momenty „Dalawie” wręcz zaskakująco udane – chociażby słuchając „C.Enneamemnon.Hexalysses”. Miła niespodzianka.

***

I don’t really listen to new math rock (with the exception of this year’s Yowie) – it’s evidently a genre where you’re better off putting on something classic (especially Don Caballero) than wasting time on played-out tricks from 20 years ago, only with a fresher paint job.

(By the way – Imelda Marcos was the wife of Filipino dictator Ferdinando Marcos. Rumor has it she could spend 5 million dollars during one trip to New York. In the meantime, her compatriots wasted time dying of starvation. In 1972, an assassin tried to put a stop to her shopping addiction with a machete, but it didn’t pan out. The witch still lives, pushing 90).

The Chicagoans recorded a really good album, though. One in a genre that you’d think is – unlike Imelda – dead. There are moments here that are just surprisingly great – I’m writing in this sentence, listening to „C.Enneamemnon.Hexalysses”. Good stuff.

enregistré par steve albini – the ephemera’s worship [2004] / zoom out

13/08/2017

linki w komentarzach / links in comments

stevealbini.free.fr

Zespół o zajebistej nazwie, pochodzący ze Strasburga. Trzy składanki i jedna EP-ka, wydana własnym sumptem. Prawie tak samo jak płyta, podoba mi się wciąż działająca strona zespołu (nic, że niezbyt bogata w treść). To były czasy. Facebook i Bandcamp, niestety, nie mają takiego klimatu, jak stare dobre strony.

Muzyka to post-rock ożeniony z jazzem, noise rockiem, post-hardcore’em, math rockiem i emo. W „Le Progrès” słychać Abilene.

Nie jest to codziennością w przypadku tego typu zespołów – tekst zaangażowany. Chłopakom nie podoba się kapitalizm.

Niezły materiał. Francuzi, gdy idą w takie klimaty, zazwyczaj nie zawodzą.

***

Zoom Out

chavez – gone glimmering [1995] / mateusz hajman

28/01/2017

10fuckingstars-wordpress-com

linki w komentarzach / links in comments

facebook

matador

10fuckingstars-wordpress-com

Na pierwszym LP Chavez znajduje się niemal wszystko, co najlepsze w gitarowych graniu lat 90. Ten miks tzw. alternatywnego rocka z posthardcore’em, przyprawiony math rockiem, pięknie kopie po ponad 20 latach. Gitary brzmią jak Pan Bóg przykazał. Można powiedzieć, że „Gone Glimmering” w dużym stopniu zbiera do kupy to, co w muzyce lat 90. lubię najbardziej.

Po dwudziestu jeden latach Chavez wydał nowy materiał, EP-kę „Cockfighters”. Oby to było słuchalne.

***

Mateusz Hajman. Głośne, brainbombsowe „YES!” dla tego pana.

1

2

3

4

5

6

uzeda – different section wires [1998] / paula bułczyńska by emanuele ferrari

03/07/2016

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

facebook

touch and go

10fuckingstars.wordpress.com

Przez Euro człowiek tyje, zaniedbał blog i na dodatek musi znosić januszów, którzy chcą pogadać, choć nie odróżniają spalonego od rzutu rożnego.

***

Ktoś określił drugą płytę Uzedy tak: „Like an Italian Breeders hanging out with full-tanked Come and Thalia Zedek!”. Cokolwiek to znaczy. Coś w tym jest, tyle że grupa z Katanii jest jakby trochę smutniejsza niż zespół Kim Deal.

Później muzyka Uzedy skręciła w stronę math rocka, co słychać na „Different Section Wires”. Zaprzyjaźnili się ze Steve’em Albinim, który nagrał trzy płyty i jedną EP-kę zespołu.

Nie nagrali niczego od 10 lat, wciąż jednak koncertują.

Fenomenalna – jak powiedziałby Tomasz Hajto – płyta.

***

Emanuele Ferrari – najchętniej dodawałbym jego foty do każdego postu. Ty razem jedna modelka – Paula Bułczyńska.

1

2

3

4

5

6

a minor forest – flemish altruism (constituent parts 1993-1996) [1996] / evelyn bencicova

29/03/2016

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

thrill jockey

A-Minor-Forest-2

Nudziarze z San Francisco: Erik Hoversten (gitara i wokal), John Trevor Benson (bas) i Andee Connors (bębny) oraz Dominique Davison (wiolonczela). Muzyka z „Flemish Altruism” to coś pomiędzy post- a math rockiem. Raczej to pierwsze. Jeśli ktoś usłyszy w tym Slint, nie będzie sam.

„Flemish Altruism” nagrali Steve Albini i Bob Weston. Wygląda na to, że pierwszy kawałek to dzieło Albiniego, drugi Westona – i tak dalej w tej samej kolejności. Niektóre tytuły mogą dać złudzenie, że to jaja: „Bill’s Mom Likes to Fuck”, „So Jesus Was at the Last Supper…”, „Jacking off George Lucas”, ale materiał brzmi raczej jak tęsknota za jesienią niż radość z nadchodzących wakacyjnych harców.

A Minor Forest grali w latach 1992-1999. Pozostawili po sobie dwie duże płyty (wydane razem całkiem niedawno, bo w 2014 roku przez Thrill Jockey), parę singli i splitów oraz kompilację.

O tym, gdzie kto grał poza AMF, można przeczytać na stronie Thrill Jockey.

Niby jak słucham „Flemish Altruism”, na kolana mnie nie rzuca, ale wyłączyć nie umiem.

***

Evelyn Bencicova

1

2

3

4

5

6

el guapo – the phenomenon of renewal [1998] / hannes caspar

19/07/2015

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

discogs

dischord

10fuckingstars.wordpress.com

El Guapo z czasów, gdy jeszcze interesowały chłopaków gitary. Późniejsze płyty też są fajne, ale dla mnie, jako że poznałem zespół właśnie dzięki „The Phenomenon of Renewal”, są również rozczarowaniem. Od „Super/system” to w sumie taki niebanalny „dance punk” (który jest bękartem post-punka), na bazie którego powstał, nomen omen, zespół Supersystem. Zresztą jeden z członków El Guapo skończył w !!!. Co ciekawe, w międzyczasie wyszła płyta live „The Geography of Dissolution”, którą trudno uznać za przystępną dla zwykłego śmiertelnika.

Na „Phenomenal” mamy połączenie math rocka z post-punkiem (gitara!). Świetna płyta. „Najlepsza, jaką wydaliśmy” – powiedział gość z Resin Records.

***

Hannes Caspar

Pisze do mnie koleżanka, że przysyła mi zdjęcia świetnego fotografa. Dałbym sobie uciąć, że Hannes Caspar gościł już na 10fs, ale jednak nie. Facet robi kapitalne zdjęcia. Wśród miliona gości fotografujących nagie panie jest być może w tej chwili najlepszy.

1

2

3

4

5

6

o grande ogro – nashville sessions [2015]

15/07/2015

10fuckingstars.wordpress.com

bandcamp

http://ograndeogro.wix.com

Fajny math z Brazylii. Tylko trzy numery – jedynie do odsłuchu albo do ściągnięcia za co najmniej 3 dolary.

va – touch and go w antenie krzyku #6/2000-1/2001 / kate moss by mario sorrenti

02/05/2015

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

tracklista

antena krzyku

touch and go / quarterstick records

Padł mi komp, więc muzyki słuchałem tylko z winyli i CD. No i przeglądając półkę z płytami, trafiłem na tę składankę, dawno temu dołączoną do „Anteny Krzyku”. Od Don Caballero do Skull Kontrol.

Ponoć Steve Albini miał powiedzieć, że każdemu, kto wskaże lepszą wytwórnię niż T&G, zrobi laskę. Uwielbiałem wchodzić na touchandgorecords.com za starych czasów, gdy zaczynałem korzystać z netu. Różnorodność tych kapel działała na wyobraźnię. Zresztą do dziś tak jest.

***

Nie jestem pewien, czy piękna, ale do bólu fotogeniczna Kate Moss. Wszystkie – chyba – zdjęcia autorstwa Maria Sorrentiego.

1

2

3

4

5

6

va – première rondelle [2010] / élodie bouchez

14/06/2014

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

assos’y’song

jestem fanem francuskiego undergroundu, ale nie znawcą, więc będzie krótko.

gdyby poszukać jakiegoś głównego skojarzenia dotyczącego tamtego grania, byłaby to myśl, że jest tam od cholery zespołów mathrockowych, znajdziecie je też na tej składance. inna cecha: francuskie zespoły zdają się mieć zupełnie wyjebane na promocję. zdarza się, że mają konta na majspejsie, który jest przecież trupem, a na fejsbuku – nie.

najbardziej znanym zespołami, które można znaleźć na „première rondelle”, są chyba poutre, death to pigs i the rubiks. swoją drogą, ciekawe, ile kapel z tej składanki odeszło już w niebyt.

***

pozostańmy we francji. dawno nie było żadnych fajnych fotek. obdarzoną niebanalną urodą élodie bouchez poznałem dawno temu dzięki filmowi „wyśnione życie aniołów”. obraz erica zonki stał się zresztą jednym z moich ulubionych.

0

1

2

3

4

6


%d blogerów lubi to: