Posts Tagged ‘kristen’

fuck the king!

29/12/2014

103520-sheen-gallery-0006-img-0040-2-full-480w

(o)(o)
(o)(o)
(o)(o)

Znów na koniec roku przygotowałem składankę: po jednym (w przypadku Watery Love – dwa) kawałku z 15 ulubionych płyt (najlepsze na końcu). Znów było czego słuchać. Możecie sobie sprawdzić. Noise rock, punk, indie pop, funk, retarded rock – dla każdego coś miłego.

Kilka płyt rozczarowało, najbardziej „Two” Owls. Nie kupuję (dosłownie i w przenośni) też wzbogaconych reedycji moich ulubionych albumów: self-titled American Football i „Spiderland” Slint. Wiem, że gdy oba zespoły grały w latach 90., to zostały olane, a teraz sprzedają komplety biletów na swoje koncerty i że im się to należy, ale nie zmieni to mojego zdania: te „deluxe editions” są przekombinowane, by nie rzec: chujowe. Modę na to rozpoczął chyba Sonic Youth.

Najbardziej szkoda mi jednak kapitalnego bloga „The Elementary Revolt”. Jego raczej nikt nie zastąpi. Oprócz różnych crustów i screamów, można tam było znaleźć od groma noise rocka, a także taką perełkę, jak chociażby francuska Dalida. Ogólnie rzecz biorąc, blogi zdychają, coraz mniej do czytania i ściągania, ale warto niektóre odwiedzać. Na przykład ten.

Piosenka roku: The Growlers, „Good Advice” (najfajniejszy moment: jak koleś gra na wężu).

Życzę wszystkim udanego 2015 roku; zwłaszcza tym, którym chce się tu coś od czasu

Trzymajcie się.

kristen – the secret map [endless happiness; 2014]

18/10/2014

10fuckingstars.wordpress.com

kristenband.com

facebook

1924393_931181720243906_832752933857775619_n
Na płycie, obok Mateusza Rychlickiego, Łukasza Rychlickiego i Michała Bieli, zagrał również Maciej Bączyk (Robotobibok, Małe Instrumenty)

Zastanawiałem się, jaki mam problem z zespołem Kristen (którego lubią chyba wszyscy; jedyną negatywną opinię czytałem u jakiegoś porcysowego ćwoka), i jeszcze zanim po raz pierwszy włączyłem tę płytę, poznałem odpowiedź. Otóż uważam tę kapelę za jedną z najlepszych w Polsce oraz taką, którą można wysłać gdziekolwiek – do Londynu, Nowego Jorku czy na Antarktydę – i nie będzie w niczym gorsza od lokalnych zespołów, ale nie należy ona do moich ulubionych. Po prostu Kristen bardziej podziwiam, niż lubię.

Poznałem chyba wszystkie płyty zespołu, a pamiętam z nich jedynie kawałek „Clint Westwood” z „Western Lands”. Postanowiłem więc „The Secret Map” wysłuchać uważniej niż poprzednich albumów.

Powyższe zdania brzmią może, jakby pisał je z fotela bujanego redaktor pisma „Teraz Rock”, ale w tym przypadku nie ma wyjścia: trzeba na chłodno analizować, nie robić za ironicznego blogera.

Kristen na „The Secret Map” to zespół eklektyczny; właściwie żaden kawałek nie przypomina kolejnego.

No to jedziemy po kolei.

1. Upward, beyond the onstreaming, it mooned – 9:24, czyli na dzień dobry raczej nie dają utworu, z którym chcieli trafić do radia. Delikatne, powiedzmy post-rockowe, granie, z gitarowo-elektronicznym szumem i zgrzytaniem w tle. Skojarzenie? Trochę Columbus Duo, trochę Sonic Youth. Świetny wstęp.

2. 2 A.M. – gitarowe plumkanie, raczej z lekką dozą dezynwoltury, plus leniwa melodeklamacja. Dalekie skojarzenie ze Ścianką, bliższe z…. Sonic Youth.

3. Music will soothe me – zaskakujący numer. Funk (na marginesie, Komety na „Paso Fino” też zaskoczyły funkiem i jest to jeden z nielicznych dobrych momentów na płycie), ale taki bardziej lo-fi i noise’owy. Nie powiem, że „Music” nie podoba mi się, ale czy nie rozwala trochę klimatu płyty? A może rozwala i dobrze, że to robi?

4. The secret map – ładne, mogłoby znaleźć się na składance „Scared to Get Happy: A Story of Indie-Pop 1980-1989” (no dobra, może to skojarzenie nie jest najsensowniejsze). Gdyby Kristen była z Wysp i grała w tamtych latach.

5. Endless happiness – całość zamyka ponaddziesięciominutowy delikatny – ale, jak się dobrze wsłuchać, również drapieżny – psych. Finał jak Pan Bóg przykazał.

No właśnie, brzmi to trochę, jakby kucharz wrzucił kilka przypadkowych produktów na patelnię, włączył gaz, a za godzinę potrawę podał gościom. Teoretycznie, każdy powinien się porzygać, a wyszło coś smacznego.

Na pewno wrócę jeszcze kilka razy w tym roku do „The Secret Map”, w kolejnych latach pewnie też. A Kristen lubię w tej chwili bardziej niż przed nagraniem omawianej płyty.

***

A jak komuś się wydaje, że za mało chwalę „The Secret Map”, to przypominam, że można też kogoś nieźle zgnoić. :)

DEJNAROWICZ „Divertimento”

Być może tę płytę należałoby zbyć pobłażliwym milczeniem, jakie przystoi wytworom grafomanów. Ale jeszcze jakiś młody słuchacz pomyślałby, że to coś. A tymczasem to jest nic. Dziwne, bo ceniłem Borysa Dejnarowicza za współudział w świetnym debiucie The Car Is On Fire. Jego autorska produkcja jest co najwyżej pomnikiem megalomanii. Kompozycyjnie pozostaje ona całkiem wtórną i zwulgaryzowaną wariacją wokół minimal music, ale nie tej prawdziwej, korzennej, lecz uproszczonej przez Glassa, Oldfielda i „Porty lotnicze” Briana Eno. To było dobre 30 lat temu i niestety na tym bezczelnie żeruje Dejnarowicz, bo jego rówieśnicy już tego nie pamiętają. Bezczelność idzie tym razem w parze ze złym smakiem, o czym świadczy klinicznie czyste brzmienie skrojone pod gusta mieszczańskich grubasów – audiofilów. Trudno traktować poważnie jako muzyka kogoś, kto odznacza się tak znikomą wrażliwością na brzmienie.

Rafał Księżyk

tu nadaje anatomia rekina – kompilacja mp3

20/05/2011

Kolega Adam B., wybitny znawca noise rocka, jedyna osoba, która zna więcej kapel niż ja, zrobił zajebistą składankę. Zapraszam wszystkich do ściągania i słuchania.

„Pomysł na kompilację “Tu nadaje anatomia rekina” powstał w mojej głowie na krótko przed zakończeniem działalności audycji Anatomia Rekina, a tym samym, tuż przed moim pożegnaniem z radiem (nie wiem jednak czy było to ostateczne moje rozstanie z eterem). Udało mi się namówić zaprzyjaźnionych muzyków aby otworzyli swoje archiwa i udostępnili wcześniej niepublikowane utwory. Nie spodziewałem się, że zbiorę tyle zacnych nagrań. Są wśród nich kawałki grup już nieistniejących, jak choćby “Spawłem” kapitalnej, ale i mocno niedocenionej grupy Columbus Ensemble, są nagrania live (Plum, Ed Wood), kowery (Frank Zappa w wersji Starych Singers). Niektóre utwory wydobyto z tak głębokich czeluści, że ich jakość techniczna nie jest najwyższa. Z drugiej strony, dla mnie, ale też mam nadzieję dla każdego kto posłucha tej płyty – kompilacji, te utwory mają ogromną sentymentalną wartość.

Dziękuję wszystkim artystom, którzy zgodzili się aby ich numer znalazł się na tej kompilacji.

Patronat nad płytą objęło Studenckie Radio Żak.

Album dostępny jest do ściągnięcia za free z:
1) http://anatomiarekina.bandcamp.com/
2) fileserve
3) filesonic

Pozdrawiam
Adam Bogusiak
http://www.anatomiarekina.wordpress.com

Tracklista:
01 Przyzwoitość “Klan w labiryncie”
02 Starzy Singers “Take you clothes off when you dance”
03 Psychocukier “Jadą diabły rogate”
04 Ed Wood ” I Wanna Cut Your Face (With My Doubledecker Cosmic Bubblegum)”
05 Plum “Drought destroyed my eyeballs (live)”
06 BNNT “W wyniku zamachu na stadionie w Groznym ginie Wielki Muffi Czeczenii – Ahmad Kadyrow”
07 Kristen “Yacht boy”
08 Niematotamto “Szerszeń”
09 The Kurws “Giganci Jazzu”
10 Żerafał “Pszenica i pyry”
11 Columbus Ensemble “Spawłem”
12 Mikrokolektyw “Mikromobil”
13 SzaZa “Untitled”
14 Etamski “Counting Trees”
15 Emiter “Introduction”
16 The Band Of Endless Noise „Spokój zdumiał mnie”

kristen – dyskografia

16/05/2011

myspace

Kristen, czyli zespół znany – jak sadzę – większości fanów alternatywnych brzmień z naszego kraju (ich zeszłoroczna płyta „Western Lands” zajęła na moim blogu trzecie miejsce w podsumowaniu roku), więc nie będę się na jego temat rozpisywał. Jest link do majspejsa, a tam odnośniki do fb, yt itp.

Płyty zostały zamieszczone za zgodą Michała Bieli z Kristen. 10fuckingstars to co prawda niszowy blog, ale mam nadzieję, że choć w minimalnym stopniu przyczynię się do zwiększenia popularności tej kapeli. Bo to obecnie – obok Columbus Duo – chyba najciekawszy band w naszym kraju.

Kristen (Gustaff Records 2000)

dl


Stiff Upper Worlds (Gustaff Records 2002)

dl


Please Send Me A Card (Ampersand 2003)

dl


Night Store (Lado ABC 2005)

dl


Western Lands (Lado ABC 2010)

dl

kup

[stary post ze starego bloga]


%d blogerów lubi to: