phew – phew [1981] / michel houellebecq

linki w komentarzach / links in comments

twitter

japanimprov.com

Każdy rok przynosi śmierć mniej lub bardziej ważnych dla mnie artystów, tym razem trzeba było się pogodzić z odejściem Jakiego Liebezeita i Holgera Czukaya.

Wrzucałem na blog Can, „Full Circle” nagrany przez obu panów z Jah Wobble’em, niech będzie jeszcze jedna płyta, w której powstaniu obaj maczali palce.

Phew (Hiromi Moritani) to japońska wokalistka, o której może jeszcze będzie na blogu. Albo i nie, bo trochę męczy mnie jej wokal. Gdyby nie on, „Phew” byłaby chyba lepszą płytą. A może nie.

Na płycie jest też legendarny producent i inżynier dźwięku, Conny Plank. Zmarł w 1987 roku..

Na szczęście pani Hiromi Moritani ma się dobrze. W tym roku wyszły jej dwie płyty.

***

Michel Houellebecq. Bodaj w „Plusie Minusie” natknąłem się na pełen entuzjazmu tekst na temat zdjęć autora „Platformy”. No nie wiem. Gdyby zdjęcia pstryknął jakiś Jean-Pierre, bo po pracy nie chce mu się wracać do starej, więc woli uwieczniać smutek otaczającej rzeczywistości…

No ale to jednak Houellebecq. Zawsze spoko.

same road – sensem przekaźnika jest przekaz [2011]

Miałem to już dawno temu podlinkować, ale zapomniałem. Nie będzie to polska płyta roku, bowiem złośliwie uaktywniły się w 2011 zespoły Plum i Woody Alien. Ale znać trzeba. No i tytułu lepszego nikt nie wymyśli.

sens

%d blogerów lubi to: