list – non stop 10/1989

Ten sam „Non Stop”, co w przypadku wywiadu z Trybuną Brudu, więc nie daję na główne skanu okładki, lecz zdjęcie z przedostatniej strony (na ostatniej jest U2), zwłaszcza że pingwiny komponują się z listem Szczurka.

Piękny list. Albo chłop miał talent, albo podrasował to jego krótkie opowiadanie ktoś z redakcji. Choć w „Non Stopie” – przynajmniej tym, który ja znam – nie było takiego zwyczaju.

Podoba mi się też krótki tekst Leszka Kundy (czasem szkoda, że nie ma jak sprawdzić, co dziś robi ktoś, kto dawno temu napisał coś, co zapadło w pamięć), dobrze podsumowujący całe to flower power. Pojawiła się w nim literówka: powinno być „Chayefsky’ego”, nie „Chayfsky’ego”. „Sieć” warto przeczytać. Świetny jest również film Sidneya Lumeta, będący adaptacją powieści.

Klikając dwa razy w obrazek, można go powiększyć. Można też wejść tu.

Ciekawe, co dziś robi, pewnie 60-letni, Szczurek.

%d blogerów lubi to: