Posts Tagged ‘impro’

razy – modła. [głowa konia nagrania; 2017]

14/04/2019

bandcamp

facebook

Przeglądam folder z płytami do zrecenzowania i widzę takie coś, że nie wiem, co jest nazwą zespołu, a co tytułem płyty. Szybkie śledztwo wykazało, że zespół nosi nazwę „Razy” (Darek Dzwolak – bębny, Paweł Nałysnik – gitara i saksofon), a płyta ma tytuł „Modła.”. Underground undergroundu.

Pierwotnie miałem Razy wrzucić tu, ale tak bardzo mi się spodobały, że postanowiłem zrobić o nich osobny post.

***

Post-rock (ale „awangardowy”, nie mogwaiowy), freejazzowy saksofon, transowe, nachalne wręcz bębny – wszystko, co lubię, zawarte w nagraniach, których pewnie nigdy bym nie usłyszał, gdyby życzliwa osoba ich nie podesłała.

Nie chcę się tu bawić w banalne rozkminy o tysiącach nieodkrytych płyt, które są dużo ciekawsze niż duża część tego, na co się wpada na co dzień, ale „Modła.” (bardzo ładna okładka!) do tego typu rozmyślań mnie sprowokowała.

***

Trzecie na płycie, kapitalne „Tysiące.” – tak mogłaby brzmieć Ewa Braun, ale nie związana wokalem Dymitera, a mająca więcej swobody dzięki saksofonowi.

***

Wrzucone wyżej wideo zapowiada ponoć nowe nagrania. Czekam z niecierpliwością.

parampampam trio – pppt22 [2019]

05/03/2019

bandcamp

facebook

Zabierałem się do Parampampam Trio od paru miesięcy jak pies do jeża. Zespół z Olsztyna potrafi wydać w ciągu roku tyle płyt, ile inni przed dekadę, więc obawiałem się, że może to być jakieś trudne do strawienia impro. W końcu jednak postanowiłem wybrać jakiś materiał do recenzji – padło na tegoroczny.

Pierwszy kawałek z „PPT22”, „Derby”, przywodzi na myśl Ewę Braun, wychodzącą dalej niż miała to w zwyczaju poza strukturę rockowego utworu. Także ostatni numer, „Czekając na cud”, mógłby być noise’ową improwizacją zagraną przez jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiego undergroundu. Również Kristen to zespół, którego nazwę można by wymienić w kontekście dźwięków generowanych przez Parampampam Trio.

Muzyka zawarta na najnowszym materiale Parampampam Trio (gdy piszę te słowa, olsztynianie mogli dorzucić ze trzy nowe) przywodzi na myśl wspomnianą Ewcię, czasem wręcz wyśmiewający rockowe kanony post-rock Storm & Stress, pasuje do niej też – wyświechtane tak bardzo, że aż wstyd go użyć – określenie „transowość psychodelii”. Najkrótszy w zestawie „Rylec” ma z rockiem najmniej wspólnego, ale stanowi udany przerywnik między postrockowo-psychodelicznym lotem olsztynian, kojarzący się z jakimś nagraniem Sonic Youth z eksperymentalnej serii „SYR”.

Nie ma tu jednak mowy o naśladownictwie czy braku oryginalności, to wskazanie punktu odniesień mających dać jakiś tam, obraz tej niełatwej, ale też w sumie… prostej muzyki. Im częściej włączam ten materiał, tym mniej myślę o innych niż Pamparampam Trio wykonawcach.

Moja muzyka. Lecimy z innymi płytami.

caspar brötzmann & peter brötzmann ‎– last home [1990] /

01/12/2018

linki w komentarzach / links in comments

caspar brötzmann

peter brötzmann

discogs

Wrzuciłem niedawno wspaniałą płytę zespołu Marriage „For Brötzmann”, dedykowaną Peterowi Brötzmannowi. Pomyślałem, że dobrze byłoby też uhonorować samego niemieckiego saksofonistę, klarnecistę, tarogacistę i pewnie kogoś jeszcze. Oczywiście brodaty (choć, jak się dobrze przyjrzeć, to bardziej pasowałoby słowo „wąsaty”) muzyk naprodukował tyle płyt, że łatwiej byłoby znaleźć katowiczanina, którego nie wkurwia COP24, niż wybrać jeden materiał. Pomyślałem, że okej będzie wrzucenie płyty, którą Peter Brötzmann nagrał z synem Casparem.

Napierdalają jak dziki.

***

Igor Posner

marriage ‎– for brötzmann [2013] / ralph gibson

07/07/2018

linki w komentarzach / links in comments

bandcamp

facebook

monofonus press

Zespół, w którym grają m.in. Mike Kanin z Black Eyes i Nate Cross z USA/Mexico. Marriage to jedna z moich ulubionych kapel z ostatnich lat – zupełnie nieefektowne połączenie psychodelii i post-punka czy jak to nazwać. „For Brötzmann” (chodzi oczywiście o Petera) to płyta, którą tak naprawdę doceniłem dopiero teraz.

Trzeba by w końcu sprawdzić materiał nagrany z Robem Mazurkiem.

***

Ralph Gibson


%d blogerów lubi to: