the proletariat – indifference [1986] / fan ho

linki w komentarzach / links in comments

proletariatband.com

facebook

wywiad

– Did you have a clear blueprint of what you wanted The Proletariat from the start?

– We wanted to sound like The Clash.

Jedna z tych kapel, której członkowie potrafili podać konkretne inspiracje, tworząc nową jakość. „Indifference” to wspaniała, oryginalna płyta. No, może jeden numer brzmi, jakby PIL znalazł dobrego wokalistę. xD

Fantastyczny zespół z lat 80. (nie mylić z polskim, jarocińsko-owsiakowym szajsem), który rok temu powrócił z nową, udaną płytą. Choć nie jest to już to, co kiedyś.

The Proletariat grał punk, ale łączył go z post-punkiem czy noise rockiem, wchodząc na poziom nieosiągalny dla większości kapel tego nurtu. Motoryka takich numerów, jak „Indifference”, „Recollections” czy „The Guns are Winning”, sprawia, że trudno usiedzieć w miejscu. Pierwsza płyta, „Soma Holiday”, jest słabsza, lecz warto ją poznać.

W sferze ideowej, że tak to ujmę, The Proletariat nie zaskakuje.

Więcej do poczytania na bardzo dobrej – to dziś rzadkość – stronie zespołu.

***

Postanowiłem wrzucić Fan Ho z uwagi na przepiękne, subtelne zdjęcie nr 1. Trzeba będzie nadrobić jakimś Arakim w kolejnym wpisie.

bastro – diablo guapo [1989] / valentin chenaille

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

discogs

bastro

Wybitna płyta, niezwykle dojrzała zresztą, ale pełna energii. Trudno w to uwierzyć, ale John McEntire (później m.in. w Tortoise) miał w 1989 roku 19 lat. Słyszeliście ostatnio jakąś naprawdę dobrą kapelę złożoną z gówniarzy? Spodobała mi się płyta Ukrytych Zalet Systemu. Myślałem, że to jakies łebki – idę na koncert, a tam gość siwy jak ja.

Piękny album.

Homestead Records wydało, oprócz Bastro, takie legendy, jak Big Black, Sonic Youth, Swans czy Nick Cave and the Bad Seeds.

***

Valentin Chenaille

1

2

3

4

5

6

%d blogerów lubi to: