joules/emotron – live @ reanimator records [2015]

a0882293409_10

bandcamp

Bardzo podoba mi się ten materiał – ponad pół godziny hałasu, który nie brzmi jednak, jakby ktoś dusił egzotyczne zwierzę lub próbował przepiłować instrument dęty.

Z drugiej strony, nie do końca mam zaufanie do takiej muzyki: gdyby ktoś mi powiedział, że to nagrania Betanjehu albo Thurstona Moore’a z Matsem Gustafssonem, to pewnie bym uwierzył.

W każdym razie wciągnęło mnie i sprawdzę resztę.

***

I’m really liking this material – more than half an hour of noise, but one which doesn’t sound like’s someone choking an exotic animal or trying to saw through a wind instrument.

On the other hand, I don’t entirely trust this sort of music: if someone told me it’s a Betanjehu record or something by Thurston Moore feat. Mats Gustafsson, I’d probably believe them.

Anyway, it pulled me in and I’ll listen to other albums.

betanjehu – green jelly / athens sampler / czarna czekolada [2015]

10fuckingstars.wordpress.com

bandcamp

betanjehu

Tęsknię za czasami, gdy mogłem pierdolnąć się w fotelu i wysłuchać dziesięciu nowych płyt. Niedawno wyszedł nowy album Hammerhead, a ja wiem o nim tyle, że… wyszedł i nazywa się bodaj „New Directionz”.

O Betanjehu miałem pisać już jakiś czas temu. „Free noise rock” – tak nazwałem sobie to, co grają. Skład jest płynny – na „Czarnej Czekoladzie” gra aż sześć osób. Nie ma basu, jest za to tajemniczy kornet. Ja, prostaczek wychowany na pankowych kasetach, sprawdzam, co to: „Instrument dęty blaszany z grupy aerofonów ustnikowych, podobny do trąbki”. Spoko.

Fajnie chłopaki grają, chciałbym zobaczyć ich na żywo. Nie jest to prostamuzyka, ale też nie popadają w artystowskie pierdzenie. Jak wydadzą LP, może napiszę coś więcej. A teraz pora na Hammerhead.

%d blogerów lubi to: