om – live at jerusalem [2008] / jonathan higbee


linki w komentarzach / links in comments

om

southern lord

Siedząc tydzień na L4, słuchałem zespołu OM: „God is Good” oraz chyba każdej płyty niebędącej „normalnym” LP. Łącznie z tymi wspaniałymi dubami, o których istnieniu nie miałem pojęcia.

No więc słuchałem muzyki OM, którą trudno w sumie nazwać, i uświadomiłem sobie, że choć uwielbiam ten zespół, to nie wzbudza we mnie jego granie wielkich emocji. I chyba właśnie na tym to ma polegać. Coś jak picie albo ćpanie w samotności, które ma spowodować, że wchodzisz w taki stan jakby cię nie było.

Pamiętam najradośniej chwile / w których mnie nie było. Pora też wrócić do La Monte Younga.

Dwa lata temu zagrali na Off Festivalu. W na nowo programowanym świecie może już nie będzie takich atrakcji.

(o)(o)(o)

Jonathan Higbee. Rewelacyjny typ.

Jeden komentarz na temat “om – live at jerusalem [2008] / jonathan higbee”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: