jocelyn packard – nothing is solid [opus elefantum; 2020]


jocelyn packard

opus elefantum


fot. Mikołaj Uchman

Wydanie drugiej płyty Jocelyn Packard (poprzednia ukazała się trzy lata temu) zbiegło się z zamknięciem katowickiej Katofonii. Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że właśnie tam, trzy lata temu, poznałem muzykę zespołu, który nazwę wziął z serialu „Twin Peaks” (Jocelyn Packard to piękna i tajemnicza Azjatka graną przez Joan Chen, dla której stracił głowę szeryf Harry Truman).

25 kwietnia 2017 r. (wydawało mi się, że miało to miejsce ze dwa lata wcześniej) we wspomnianej Katofonii oprócz JP zagrały Lonker See i Makemake. Sam klub jakiś czas później padł, niedawno wrócił, by znów paść. Wiadomo, pandemia, decyzje władz, całe to gówno. 12 października przy Mieleckiego 6 znów mieli zagrać Lonker See.

Pierwsza płyta to był post-rock z wycieczkami, na drugiej ten gatunek muzyczny walczy o pierwszeństwo z (gitarowym) ambientem. A może nie walczy, lecz tworzy zgraną całość?

Post-rock Jocelyn Packard kłania się (nienachalnie) takim zespołom, jak Mono czy This Will Destroy You. Ja to lubię, choć nigdy tego typu muzyka, choć zdaje się mieć taki potencjał, nie wystrzeli mnie w kosmos.

Co do ambientu, to… jest ambient i jest ambient. Jeden pasuje do hotelowej windy, drugi zaprasza do lynchowskiej Czarnej Chaty. Jocelyn Packard wybrała drugą opcję. Niepokój, smutek (ale nie mazgajowatość), spokój wynikający ze zmęczenia, nie z niezmąconej ciszy.

Najlepszym momentem „Nothing Is Solid” jest czwarty utwór, „Kate Song”, w którym nastrój zostaje zbudowany przez niepokojące „skrzypienie” w tle, przywodzące na myśl nieco złagodzoną wersję „filmu grozy”, który nakręcili Hair Police na „Mercurial Rites”.

Zamieniłbym chociażby „Oset” na dodatkowych parę minut poświęconych tajemniczej Kasi.

***

Słuchać płyty po ciemku. Przy „Kate Song” zapalić światło.

Całość wieńczy kawałek „Miechowice 2 / Czarne Podniebienie”. To może jednak lecimy w kosmos? Może być trasą przez Miechowice.

***

CD (bardzo ładna okładka) Jocelyn Packard wydało Opus Elefantum – wytwórnia, na którą koniecznie należy zwrócić uwagę.

(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)(o)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.