tomasz lada: apteka. psychodeliczni kowboje. kawałki o zespole przeklętym [in rock; 2020]


Słuchasz historii, ktoś opowiada
Jakiś chłopina kicior ci wkłada
A ty to łykasz od pelikana…

Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak szybko pochłonąłem książkę. Nawet czytanie „Please Kill Me” nie sprawiło mi tyle przyjemności. Możliwe, że „Kryzys w Babilonie” też wziąłem na jedno przyłożenie.

Tomasz Lada wykonał konkretny kawał roboty. Jeszcze parę lat temu zdarzało mi się uderzać do gości z różnych kapel – często zapomnianych lub takich, które mają status niemal kultowy, ale jednak w dość hermetycznym środowisku – z pytaniem o parę zdań na temat ich zespołów. Część mnie zlewała, część zachowywała się, jakby nie byli mało znaczącym epizodem, a co najmniej Lou Reedem. Dlatego, powtórzę, Lada wykonał kawał konkretnej roboty. No, ale było warto, bo ogarnął historię zespołu, który nagrał być może trzy najlepsze płyty lat 90.; nie byle efemerydy.

W „Psychodelicznych kowbojach” pojawiają się chyba wszystkie istotne osoby, jeżeli chodzi o historię Apteki. Muzycy, którzy grali z Kodymem sto lat temu; ci, co trafili do zespołu na parę miesięcy już w XXI wieku; żony, przyjaciele, przyjaciółki, menedżerowie…

Krótko odpowiem na infantylne, często powtarzające się pytanie o „pisowski” okres w życiu Kodyma (nb. zadają je również ci, którzy oficjalnie popierali Trzaskowskiego). Tak, pojawia się w książce; tak, gadają o nim pełni zdziwienia znajomi Kodymowskiego. Natomiast autor publikacji wydawnictwa In Rock, słusznie, nie uznał ostatniej – żałosnej (trudno uwierzyć, że Jędrzej czuje się komfortowo w towarzystwie debili z „Gazety Polskiej”, czy występując z Wujkiem Samo Zło jako support Jana Pietrzaka) wolty Kodymowskiego za najważniejszy epizod w jego życiu czy też Apteki.

Czy Kodym jest główną postacią „Psychodelicznych kowbojów”? Pewnie tak. W końcu ten niepiękny karakan został obdarzony nieziemską charyzmą (i genialnym poczuciem humoru – można się zlać w gacie, czytając jego opowieści). Mnie jednak przez dużą część książki towarzyszyło wrażenie, że Lada zrobił głównego bohatera z… Macieja Wanata – perkusisty Apteki, który zginął w wypadku samochodowym po nagraniu drugiego z trzech arcydzieł gdynian, płyty „Urojonecałemiasta”. To do dziś dość tajemnicza postać. Wywiad z jego żoną to jeden z mocniejszych fragmentów „Psychodelicznych kowbojów”. Lada próbował zgłębić temat (wiadomo było tyle o Wanacie, że jest ładny i miły). Czy mu się udało? Sprawdźcie sobie.

Co do Lady – żeby nie było całkiem różowo – może męczyć jego maniera zblazowanego krytyka rzeczywistości, podróby jednego z bohaterów Houellebecqa ożenionego z Philipem Marlowe’em, gdy ten akurat wstał lewą nogą. No i nie bardzo kumam te osobisty rozkminy. Naprawdę chuj mnie obchodzi, że zafrasowany Tomek skończył z jakąś laską na chacie. Jest to niewątpliwe jakieś ryzyko, że jak wychodzisz do knajpy w sobotni wieczór, to potem zamiast, jak człowiek, oglądać „Twin Peaks” albo grać w gry, skończysz w domu z fanką Radiohead, ale po co o tym pisać?

Tak czy siak, szacunek dla Lady. Niech jeszcze zrobi książkę o Rafale Kwaśniewskim i PRL i będzie dla mnie bohaterem większym niż Rafał Księżyk.

PS „Psychodeliczni kowboje” kończą się źle. „Jak się ludzie kurwią, to mi się smutno robi”.

PPS Pomyśl o tym, że
Kiedy nas nie będzie
Wszystko zniknie jak we śnie

5 myśli na temat “tomasz lada: apteka. psychodeliczni kowboje. kawałki o zespole przeklętym [in rock; 2020]”

  1. łyknąłbym jak pelikan, ale mam nadzieję na cyfrę, bo za chuja wacława nie ma szans na przylot do rodzimego grajdołka, a ruletka z pocztą to nie na moje nerwy…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.