avecaesar – training for utopia [so high records, 2015]

by

10fuckingstars.wordpress.com

bandcamp

„Zasługujemy na recenzję? Punk i tak umarł” – w ten sposób zaczepił mnie wrocławski zespół AveCaesar. Podoba mi się optymizm zawarty w tym zdaniu, ale sam mam czasem wątpliwości, czy to prawda.

Umarł punk, umarł też grunge (ten to już w ogóle). A AveCaesar gra właśnie grunge (jeden z kawałków z „Training for utopia”, „Puristic homeland”, przypomina chwilami nawet „When Tomorrow Hits” Mudhoney). Obawiam się, że płyta może przejść bez echa, wszak Kurt Cobain wydał nowy album.

Dobrze się tego słucha. Podczas pierwszych dwóch razów z AveCaesar miałem skojarzenie z Rein Sanction, co należy potraktować jako komplement. Mankamentem może być brak basu – z nim muzyka AveCaesar chyba brzmiałaby lepiej.

Nie wiem, czy kiedyś wrócę do tej płyty, ale jeżeli wysłuchałem czegoś co najmniej trzy razy (czwarty, tak mi się wydaje, też będzie), znaczy to, że jest to godne uwagi. Albo że nie mogę uwierzyć, jak bardzo jest chujowe. Jeżeli chodzi o AveCaesar mówimy o pierwszym przypadku.

Tagi: , ,

Jedna odpowiedź to “avecaesar – training for utopia [so high records, 2015]”

  1. avecaesar – growing [2017] | 10fuckingstars Says:

    […] o wcześniejszym materiale wrocławian, „Training for utopia”, trochę narzekałem na to, że nie ma basu. Tym razem nie przeszkadza mi jego brak. Może nawet […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: