alameda trio – tzimtzum [2013]


1

Dostałem namiary na tę płytkę od Kuby Ziołka (Alameda Trio, Hokei, Stara Rzeka, Ed Wood, T’ien Lai) pod koniec lutego. Miałem o niej napisać niemal od razu, ale – jak mam w zwyczaju – zamarudziłem, i teraz muszę walczyć z wyrzutami sumienia, bo to fantastyczna płyta. Chyba tylko upadek rządu sprawiłby mi większą radość niż „Tzimtzum”. Jakoś tak się Alameda Trio udało, że nagrali spójną rzecz, łącząc skrajne estetyki, np. płynnie przechodząc od niemal blackowego fragmentu po coś, co można by bez wdzięku nazwać postrockową psychodelią. Albo posłuchajcie, jak wykurw z początku drugiego numeru przechodzi w coś, co Lowercase mogliby zagrać na „Kill the Lights”. Zajebiste. I szkoda, że trwa tylko 12 minut. [6-/6] (Minus, bo za krótkie).

alameda trio na bandcampie

fb

Kuba ma też swój, jak to nazwał, „mikro niby-label”. Gorąco polecam:

milieu l’acéphale

3 myśli na temat “alameda trio – tzimtzum [2013]”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.