>hammerhead – evil twin [1993] / natacha merritt


>

amrep

Mieli być Szwedzi, ale obiło mi się o uszy, że jakiś zespół ze słowem „head” w nazwie jest teraz, w lutym, na topie. Nie dosłyszałem całej nazwy, ale musi chodzić o Hammerhead. Chciałem pokazać, że też jestem na bieżąco z tym, co modne, więc wrzucam dziesiątkę tej kapeli z Północnej Dakoty.
Na „Evil Twin” składaja się: singiel pod tym samym tytułem, siódemka „U.V. / Peep” i nagrany na nowo kawałek „Load King”, który wcześniej pojawił się na płytce „Load King”.
***
Natacha Merritt. Jej wydany przez Taschena album „Digital Diaries” to było coś.

10 myśli na temat “>hammerhead – evil twin [1993] / natacha merritt”

  1. >Gracias Senor! Hammerhead miażdży! Mam ich 3 płyty ("Ethereal Killer", "Into The Vortex" i "Duh, The Big City") wydane na kasecie w latach 90-tych zeszłego stulecia przez, świętej pamięci, poznański Outside. Dla mnie to jedna z najlepszych kapel nagrywająca kiedykolwiek dla AmRep Records, święta Trójca noise'u razem z Cows i Today Is The Day.

    Polubienie

  2. >Dla mnie to też niezapomniane czasy, bo wtedy zacząłem świadomie słuchać muzyki, a Outside był moim uchem na świat. Myślę, że to on w dużej mierze ukształtował moje dzisiejsze gusta.Oprócz wymienionych już kapel wydali jeszcze sporo innych znakomitych zespołów, które wciąż warto przypominać, jak choćby Chokebore, Tar, Janitor Joe, Seam, Helmet, Guzzard, Unsane czy Love 666.Internet w Polsce wtedy dopiero raczkował, płyty i kasety zamawiało się często na podstawie opisu w papierowym katalogu. Szkoda, że chłopaki z Poznania nie dostrzegli wtedy potencjału Sieci, bo ta muzyka zasługiwała, żeby dotrzeć do większej liczby słuchaczy.Pozdrawiam!

    Polubienie

  3. >Pochwalę się, że widziałem Krowy na żywo we Wrocławiu :D To było chyba w 1996 r., gdy grali bodajże w klubie Podium, mieszczącym się w budynku Dw. Świebodzkiego. Wiedziałem wcześniej, że Shannon jest lekko stuknięty, ale nie wiedziałem, że to aż taki świr :) Miał wymalowane wąsy, łaciaty "czepek" z uszami krowy i cudaczne tatuaże, np. słynny już chyba "wisielec" z nieodgadniętym słowem "F**K"… Jego trąbka, powyginana jak po wypadku samochodowym, w trakcie koncertu rozgrzewała się niemal do czerwoności, więc Shannon chłodził ją w metalowym wiaderku z wodą – takim samym, jakim na wsi nabiera się wodę ze studni albo poi zwierzęta. Koleś miał przez ostatnie lata różne problemy z głową, ale nadal bardzo go lubię i wciąż się uśmiecham na myśl o nim :)Trójka kojarzyła mi się muzycznie bardziej z Listą Przebojów Marka Niedźwieckiego, więc jakoś nie słuchałem jej zbyt często i pewnie dlatego takie audycje niestety mi przeszły koło ucha.Już większy wpływ na mnie miała telewizja, której teraz wprost nie cierpię. W latach 90-tych były takie programy jak Drgawy czy Czad Komando, gdzie można było zobaczyć/posłuchać ciekawe alternatywne kapele. W jednym z nich, już nie pamiętam dokładnie w którym, pewnego razu gośćmi byli goście z Outside'u i puścili teledysk Cows "Allergic To Myself". Dosłownie wymiękłem. Potem przypadkiem we wrocławskim sklepie muzycznym Mellisa wygrzebałem jakiś stary numer Outside'u i tak się zaczęła moja przygoda z noisem i Amfetaminowym Gadem :D

    Polubienie

    1. Niezupełnie, mocium panie: przez chwilę Podium istniało na Świebodzkim właśnie i oprócz Krów można tam było zobaczyć i usłyszeć Alicję Pączek ;)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: