>Obejrzane filmy (marzec 2010)

by

>

Road to Perdition (Droga do zatracenia; USA 2002; reż. Sam Mendes). Świetnie zrobiony, mający swój ponury klimat film. Z dobrymi rolami Paula Newmana i Toma Hanksa, a także z zaskakującą kreacją Jude’a Lawa (którego właśnie polubiłem, bo okazał się być kibicem Tottenhamu). Pięknie wystylizowany, ale cokolwiek pusty obraz. „Gdy duch się ulatnia, zostaje forma”, jak to pisał Charles Bukowski. [4-/6]

Le Mépris (Pogarda; Francja, Włochy 1963; reż. Jean-Luc Godard). Pełen pretensjonalnych scen, z idiotycznie niepasująca do nich muzyką oraz kretyńskim zakończeniem, film. Ależ to Godard! Tak więc „Pogarda” to arcyciekawe studium alienacji i niezrozumienia niszczącego relacje międzyludzkie. Zabawne jest to, że reżyser chciał obnażyć nędzę Hollywood poprzez ukazanie postaci amerykańskiego producenta, a potem bodaj włoski wyciął mu 20 minut filmu. TVP Kultura pokazała, niestety, okrojoną wersję. Jeśli zobaczyć, to dla Michela Piccolego i Brigitte Bardot (w wannie w ubraniu?). [3-/6]

Serce na dłoni (Polska 2008; reż. Krzysztof Zanussi). Zabójcze połączenie nieśmiesznej komedii i ciężkiego klimatu kina moralnego niepokoju, plus kretyńska muzyka. No i takie gwiazdy ekranu jak Agnieszka Dygant, Maciuś Zakościelny i Paweł Okraska. Główną rolę gra niejaki Marek Kudełko. Kto to, kurwa, jest? Strona roztocze.net informuje, że Kudełko „Ma 24 lat (pis. oryg.) i wielki talent aktorski.” Genialnie ów talent ukrył. Brak oceny, bo nie dotrwałem do końca. Naprawdę wolałbym, żeby mi raz jeszcze spadł piec konwekcyjny na palec, niż zmęczyć ten mizdrzący się do serialowego widza wysmark Zanussiego.

The Last Tycoon (Ostatni z wielkich; USA 1976; reż. Elia Kazan). Wspaniali aktorzy (De Niro, Nicholson, Mitchum), Kazan adaptuje Fitzgeralda – a film średni. Pytanie zasadnicze: czy zdrowy na ciele i umyśle mężczyzna wybrałby wyrazistą jak patelnia Ingrid Boulting (przez polskie serwisy uparcie nazywaną „Ingrid Baulting”) zamiast młodej Theresy Russell (na dole z De Niro)? [4-/6]

Parlez-moi de la pluie (Opowiedz mi o deszczu; Francja 2008; reż. Agnes Jaoui). 165344394839. udany film francuski, jaki widziałem. Ogląda się go z przyjemnością od pierwszej do ostatniej minuty. Jean-Pierre’a Bacriego mógłbym podziwiać nawet w TVN-owskim serialu. [4+/6]

Heavenly Creatures (Niebiańskie istoty; Niemcy, Nowa Zelandia, Wielka Brytania 1994; reż. Peter Jackson). Po niewątpliwym rzygu, jakim był King Kong, miło było zobaczyć stary film Jacksona z debiutującymi Kate Winslet i Melanie Lynskey (później fantastyczna Rosie w serialu „Dwóch i pół”). Polecam ten trochę baśniowy i trochę ciężki obraz. „Obraz Niebiańskie istoty należy do gatunku filmów, które kochamy nienawidzić, bowiem pokazuje lesbijki w świetle bardzo negatywnym (…)” – nie ma to jak zideologizowana recka. ;) „ten film bardzo mi sie podobał kiedy prubowali je rozdzielić płakałam” [4/6]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: