>rachel goswell – waves are universal [2004]

by

>
TRACKLISTA

DOWNLOAD 192 kbps (sharebee)

DOWNLOAD 192 kbps (rghost)

BUY

myspace

1. Mam słabość do muzykujących kobiet. Gdyby taką płytę jak Waves are Universal nagrał facet (ten materiał to zazwyczaj akustyczna muzyka inspirowana folkiem; w jednym z numerów pojawiają się nawet dudy), to chyba nie dałbym rady jej wysłuchać. Czy słuchałbym Tiny Vipers albo Niny Nastasii, gdyby były facetami? Z drugiej strony, gdyby coś takiego jak Waves nagrała – powiedzmy – Tori Amos, też bym tego nie zmęczył. Nazwisko artysty, jakby nie patrzeć, ma wpływ na recepcję jego twórczości.

2. W tym miejscu pojawia się problem muzyki nagrywanej przez świetnych muzyków poza swymi macierzystymi kapelami. Rachel Goswell grała w doskonałym Slowdive, a jej solowa płyta jest co najwyżej taka sobie. (Inna sprawa, że założony przez bodajże 3/4 członków Slowdive Mojave 3 też wybitnym zespołem nie jest).

Inne przykłady? Thurston Moore nagrywa bardzo dobre rzeczy solo, ale poziom Sonic Youth to jednak nie jest. Gorzej ma się sytuacja z jego małżonką. Nie trafiłem do tej pory na interesującą rzecz nagraną poza SY przez Kim Gordon. Płyt gości z Fugazi, które zawiesiło działalność, słucha się nieźle, ale rzeczy, które nagrywają, pozostają lata świetlne za End Hits czy In On the Killtaker. Wyjątkiem jest Ataxia, w której gra Joe Lally. Innym członkiem tego tria jest John Frusciante, czyli jeden z nielicznych przykładów na to, że muzyk może solo nagrywać lepsze rzeczy, niż jego macierzysta kapela (Red Hot Chili Peppers). Na tę chwilę nikt inny nie przychodzi mi do głowy.

komentarzy 5 to “>rachel goswell – waves are universal [2004]”

  1. Darek Dudziński Says:

    >co do Kim Gordon – bardzo dobry jest zespół Free Kitten. ale tak w ogóle to musi byc jeszcze jeden przykład, że solo lepiej niż w zespole. chyba, że The Dead C i Michael Morley jako Gate.

  2. avatar Says:

    >A co z Kim Deal z Pixies? The Breeders to może nie do końca solowa płyta, tylko rodzinna. Co prawda do genialności macierzystej grupy brakuje, ale czy tak wiele?

  3. Darek Dudziński Says:

    >no pewnie – Janerka bez Mitffocha!

  4. Darek Dudziński Says:

    >Pixies to takie tam igraszki, a pierwsza płyta Breeders to ciężar i genialnośc. to mówiłem ja Jarząbek.już wiem co mi chodziło po głowie: solowy Keith Richards!

  5. Kilgore Trout Says:

    >no… przepraszam – a propos Kim Gordon – a SYR5 z Ikue Mori? zacna płyta http://rapidshare.com/files/220380902/Sonic_Youth_-_SYR_5__Kim_Gordon_Ikue_Mori__DJ_Olive___2000_.rar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: