>Filmy – marzec [II]


>

Freida Pinto, czyli Latika w Slumdogu

The Darjeeling Limited (Pociąg do Darjeeling; USA 2007; reż. Wes Anderson). Ponoć Martin Scorsese nazwał Wesa Andersona swoim nastąpcą. Ale chyba nie po obejrzeniu tego filmu. [2-/6]

When Harry Met Sally… (Kiedy Harry poznał Sally; USA 1989; reż. Rob Reiner). Klasyk z Meg Ryan i Billym Crystalem, w którym jedynym zgrzytem jest biały sweter tego drugiego. [4/6]

Adieu poulet (Powodzenia, stary!; Francja 1975; reż. Pierre Granier-Deferre). Scenariusz pisalo chyba 10 osób i to nie do końca trzeźwych. Warto jednak zobaczyć film dla dialogów i Lino Ventury. [4-/6]

Little Children (Małe dzieci; USA 2006; reż. Todd Field). Pani Bovary dla ubogich. Nie najlepsza rola Kate Winslet, mdły Patrick Wilson, bezsensownie wpleciony wątek z seksualnym frustratem. Duże rozczarowanie. [3+/6]

Portrait in Black (Portret w czerni; USA 1960; reż. Michael Gordon). Przeciętny film noir. Jest tu niby wszystko, czego potrzeba, by zrobić taki obraz, ale Anthony Quinn nie jest, niestety, typem cynika jak Robert Mitchum. Nie potrafi też pogłębić granej postaci jak Burt Lancaster. [3/6]

Quantum of Solace (USA, Wielka Brytania 2008; reż. Marc Forster). Bond wyglądający jak por. Borewicz, nijaka dziewczyna Bonda, bezpłciowy główny czarny charakter, kretyński scenariusz… Trzeba by się bardzo postarać, żeby sobie przypomnieć gorszy film o 007. [2-/6]

Mars Attack! (Marsjanie atakują!; USA 1996; reż. Tim Burton). Obecność w obsadzie Pierce’a Brosnana przez lata skutecznie zniechęcała mnie do obejrzenia tego filmu. W końcu się skusiłem (bo nie wiedziałem, że gra w nim Sarah Jessica Parker). Tim Burton to, obok Tarantino, Altamana i von Triera, najbardziej przereklamowany reżyser w historii kina. Plus dla Jacka Nicholsona w roli biznesmena idioty. [2+/6]

Wallander: Jokern (Wallander – Joker; Szwecja 2006; reż. Stephan Apelgren). Kolejny udany film o bohaterze powieści Henninga Mankella (czy też raczej o grupie, której dowodzi ów policjant). Nawet w Polsacie można znaleźć coś ciekawego. [4/6]

Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy; Francja, Wielka Brytania 2008; reż. Danny Boyle). Kapitalny, oryginalny film. Warto zwrócić uwagę, iż po raz kolejny Oscara dostaje obraz naprawdę wart obejrzenia, a nie jakiś tam Angielski pacjent. [5/6]


To, iż Bond nie przespał się z Camille graną przez Olgą Kurylenko, było jednak przesadzonym posunięciem scenarzysty. No chyba, że akurat przed tą sceną zasnąłem na tym „dynamicznym filmie akcji”.

Jeden komentarz na temat “>Filmy – marzec [II]”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: