>The Heroine Sheiks – Journey to the End of the Knife i podsumowanie roku

by

>PŁYTA ROKU



1. The Heroine Sheiks – Journey to the End of the Knife

Kawał rokendrola zagrany przez kapelę dowodzoną przez Shannona Sellberga (ex-Cows).

DOWNLOAD



2.
Fuck Buttons – Street Horrrsing

Noise w inteligentny sposób ułagodzony. Bardzo miła, popowa ;) płyta.



3. Mogwai – Hawk is Howling

Inni biedzą, że formuła się im wyczerpała, a dla mnie ta płyta jest niemal powrotem do formy z początków działalności Szkotów. I Love You, I’m Going to Blow Up Your School czy Scotland’s Shame – mnie to bierze.

4. Columbus Duo – Storm
Bracia Ireneusz i Tomasz Swoboda tworzyli kiedyś świetny, noiserockowy Thing. Teraz grają muzykę dużo bardziej spokojną i klimatyczną, której zresztą nie umiem zaklasyfikować, a serpent.pl idzie na łatwiznę i nazywa to post-rockiem.

Kup i sam sprawdź

5. Klangwart – Standlandfluss.
Pisałem już o tym. Poszukajcie sobie.

6. 52UM – 52UM

Projekt, w którym maczał palce m.in. Robert Brylewski. Aż dziw, że Robi Goldrocker nagrał jeszcze coś fajnego. Zdecydowanie lepszy pomysł, niż powrót Izraela czy Kryzysu.

Kup

7. The Fall – Imperial Wax Solvent
Głównie za 50 Year Old Man.

i The Breeders – Mountain Battles
Jak jej nie słucham, myślę, że to płyta dość słaba. Kiedy włączam, słucham zawsze do końca.

9. Pustki – Koniec kryzysu
Muzycznie taka sobie, tekstowo chwilami poraża. Wielkie brawa dla Barbary Wrońskiej.

10. Baaba – W Akwarium
Fajny koncert świetnej kapeli. Jakoś mnie ten nawrót yassu nie przekonuje, ale akurat Baabę mógłbym oglądać co tydzień

ROZCZAROWANIE ROKU 2008



1. TV on The Radio – Dear Science

Czytając peany na temat tej płyty, można pomyśleć, że to nowe The Velvet Underground & Nico. Dla mnie to trochę ciekawsze Bloc Party.



2. The Cure – 4:13 Dream

Zespół Roberta Smitha od lat nie nagrał wybitnej płyty. No, ale jeśli kapela ma w dorobku takie dzieła jak Pornography czy Disintegration, to zawsze człowiek ma nadzieję, że nagra coś, co da mu po głowie.



3. Of Montreal – Skeletal Lamping

Po bardzo fajnej Hissing Fauna, Are You the Destroyer? (z genialnym kilkunastominutowym The Past is a Grotesque Animal) gwiazda ostatniego Off-Festivalu wydała płytę, która momentami brzmi, jak jakaś dyskotekowa chamówa. Lepiej poczytać same teksty Kevina Barnesa.

4. Nick Cave & The Bad Seeds – Dig, Lazarus, Dig!!!
Ponoć idolem Cave’a jest Leonard Cohen. Australijczyk niedługo zacznie nudzić jak Kanadyjczyk. Grinderman dawał radę, ale tu nic – poza Moonland – nie ma. Niech Cave zacznie błagać Blixę Bargelda o powrót, albo przestanie nagrywać płyty, bo poza mainstreamowymi dziennikarzami chyba nikt już nie nabiera się na jego piosenki.

5. Portishead – Third
Miło wspominam dwie poprzednie płyty Portishead. Tu mamy podobny przypadek, jaki miał miejsce z TV on the Radio: orgazm dziennikarzy, tylko że płyta taka sobie. Coś tam się niby dzieje, jakimś industrialem nawet zalatuje, ale, kurwa, w Polsce co tydzień nagrywa się ciekawszą płytę (no, może co miesiąc).

KONCERT ROKU 2008

1. Shellac (Wrocław, 4 maja, W-Z)
2. The Cure (Katowice, 19 lutego, Spodek)
3. Reuber, Klangwart i Kammerflimmer Kollektief (Mysłowice, 8 sierpnia, Off-Festival – scena Structura Experimental)

CYTAT ROKU

„I’m a 50-year old man, and I like it.” (Mark E. Smith z The Fall).

Jak się ma taką żonę w takim wieku, można tak śpiewać.

Jedna odpowiedź to “>The Heroine Sheiks – Journey to the End of the Knife i podsumowanie roku”

  1. Anonymous Says:

    >Fuck Buttons – Street Horrrsing nie dość że fajna płyta to koncert też doskonały podczas ostatniej edycji festiwalu Unsound.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: