>The Good Girl

by

>
(Holandia, Niemcy, USA 2002; reż. Miguel Arteta).

Na szczęście „Ale kino!” wyemitowało ten film pod oryginalnym tytułem, bo chodził u nas również jako „Życiowe rozterki”.

Darujmy sobie wzruszającą historię Jennifer Aniston, która tym filmem wreszcie zerwała ze swoim emploi nabytym w serialu „Przyjaciele”. W „The Good Girl” aktorka wypadła nieźle i tyle. Natomiast Jake Gyllenhaal gra tu psychopatycznego młodego gościa – z tą manierą zerwał w swym następnym filmie, „Brokeback Mountauin”.

Sam film to kwintesencja niezależnego kina amerykańskiego. Beznadziejne miasteczko, nieciekawi ludzie i ten jeden, który wyróżnia się w lokalnej społeczności. „The Good Girl” nie rzuca na kolana, ale jest dość przejmujący przez ukazanie koszmaru życia w takim miejscu („Mam w dupie małe miasteczka”, jak pisał Andrzej Bursa) i dzięki zakończeniu.

[4-/6]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: