>Grindhouse vol. 1: Death Proof

by

>
(USA 2007; reż. Quentin Tarantino).

Typowy Tarantino, choć nawet słabszy niż zwykle. Jakbyś dostał ładne pudełko z gównem w środku. Z pastiszy podobał mi się bardziej pastisz futbolu na wysokim poziomie wykonany wczoraj przez Koronę i Wisłę.

Niepięknemu Tarantino udało się też oszpecić Rosario Dawson. Jej grzywka straszy bardziej niż blizna Kurta Russella.

[1/6]

Jedna odpowiedź to “>Grindhouse vol. 1: Death Proof”

  1. Szelak Ameryki Północnej Says:

    >Niezłe gówno. Film nakręcony chyba tylko po to, żeby Vanessa Ferlito mogła fajnie zatańczyć przed Russellem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: