>Flags of Our Fathers

by

>
Sztandar chwały (USA 2006; reż. Clint Eastwood).

Eastwood opowiada o tym, jak podczas działań wojennych na Iwo Jimie, żołnierze amerykańscy umieścili flagę swego kraju na wyspie. Następnie, na potrzeby zbierania pieniędzy na działania wojenne, jako bohaterzy objeżdżali kraj. Mimo tego, iż na zdjęciu w „Associated Press” jest nie ta flaga, która wbito pierwotnie , więc bohaterzy też de facto są inni… Twórca „Birda” demitologizuje wojnę, ale „Flags of Our Fathers” nie jest lewackim bełkocikiem pod tytułem „każda wojna jest zła”. Dość prosta teza: „nie walczy się za ojczyznę, a chroni tyłek swój i kolegów” podana jest tu w kapitalny, jak na jednego z najwybitniejszych twórców w historii kina (tak jest), sposób. Bez patosu, ale i modnego antyamerykanizmu. Dla wielu recenzentów powstanie „Flags of Our Fathers” oraz „Letters from Iwo Jima” (o którym później) to efekt amerykańskiej traumy spowodowanej wojną w Iraku. Może tak, może nie. Ważne, że to świetne kino.
[4+/6]

Komentarzy 7 to “>Flags of Our Fathers”

  1. milouwmaju Says:

    >Szczególnie nie lubię filmów "ku pamięci i chwale", na szczęście nie ma tutaj wiele gloryfikacji postawy bohaterskich marines i typowego gorącego patriotyzmu Amerykanów. Jest za to cynizm i obłuda rządzących i rodzące się po raz wtóry przekonanie o bezsensie wojny.

  2. wrong Says:

    >"bezsens wojny" – lubię ten pacyfistyczny bełkocik :)

  3. milouwmaju Says:

    >A pokaż mi jakiś sens w wojnie. Rozwinęłabym ten temat szerzej, ale obawiam się, że niektórzy skłonni byliby mnie zlinczować za moje poglady – notabene w czasach daleko posuniętej tolerancji :)

  4. wrong Says:

    >To pogląd raczej powszechny, więc o linczu nie ma mowy?A wojna obronna? Też bez sensu?

  5. milouwmaju Says:

    >Ale nie znasz mojego pogladu wiec nie wiem czy mnie byś nie zlinczował :)Wojna obronna…, bronić się trzeba skoro juz nas zaatakowano, ale kwestia samego ataku …

  6. wrong Says:

    >Czyli np. usunięcie Saddama przez Amerykanów było czymś złym? Prowadzenie rozmów pokojowych z tego typu "mężami stanu" przynosi mniej więcej takie efekty, jak zagranie "Give Peace a Chance" z towarzyszeniem gitary akustycznej.

  7. milouwmaju Says:

    >Usunięcie Saddama było rozkoszą, a prowadzenie rozmów z nim i jemu podobnym jest pozbawione sensu. Tylko pewnie znajdą sie taci, którzy będą temu przeciwni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: