crust – crust [1994]

19/07/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

discogs

10fuckingstars.wordpress.com

kolejny zespół z trance syndicate (najpierw nazywali się mud honey). ich ep-ka, „sacred heart of crust”, była pierwszym wydawnictwem labelu kinga coffeya (butthole surfers). crust brzmi trochę jak skrzyżowanie pain teens z distorted pony plus elementy, powiedzmy, kabaretowe. grali w sumie długo: od 1987 do 1997. ogólnie rzecz biorąc, mieli trochę pecha, np. john hawkins został pchnięty nożem. wrócili w 2004 na jeden koncert.

piękne czasy:

***

to był naprawdę ładny mundial.

1

FBL-WC-2014-KOR-RUS-FANS

3

4

FBL-WC-2014-MATCH05-COL-GRE-FANS

6

crunt – crunt [1994] / gregg segal

12/07/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

crunt1

zespół z trance syndicate, w której katalogu widnieją tak wspaniałe nazwy jak distorted pony, johnboy czy pain teens.

crunt tworzyli kat bjelland (babes in toyland), stuart gray (lubricated goat) i russell simins (jon spencer blues explosion). bjelland i gray byli małżeństwem. gdy się rozstali, crunt się rozpadł. ponoć przyczyną był romans graya z kristen pfaff. redakcja 10fs nie pochwala, aczkolwiek rozumie.

ta płyta co prawda nie wznieci pożaru, ale jej zawartość to solidny „alternatywny rock” lat 90. z grunge’owymi naleciałościami (co zrozumiałe). a ja lubię lata 90. muzyka była fajniejsza, filmy były fajniejsze, dziewczyny były fajniejsze itd., itd.

***

gregg segal. lubię taki zamierzony kicz. gość robił też zdjęcia amerykanów pozujących na tle śmieci, które były przyczynkiem do jakichś lewackich rozkminek o konsumpcjonizmie (na końcu jedno z nich). jebać lewaków. od jakiegoś czasu bardziej mi działają na nerwy niż tzw. prawicowcy.

1

2

3

4

5

6

Wiersz doraźny

Wkurwić lewaka, obśmiać mentalnego pedała:
całe moje zadanie. A wieczność natychmiast
pyta: „A co ze mną?”. Poczekaj, kochana.
Bo przyjdzie czas na wieczność,
lecz najpierw koniecznie
obśmiać lewaka, wkurwić mentalnego pedała,
niska poezja, niewielkie zadania.

cheater slicks – refried dreams [1999] / antoine d’agata

21/06/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

tumblr

in the red recordings

discogs

10fuckingstars.wordpress.com

wydawało mi się, że to znany zespół, ale chyba jednak nie. jak cię ktoś spyta, czym się różni garażowy rock od normalnego, puść mu cheater slicks. piękne.

teraz te nowe zespoły, razem z tym całym protomartyrem (choć to fajna grupa), mogą cheater slicks possać pałkę.

***

antoine d’agata. te piękne francuskie imiona i nazwiska.

1

2

3

5

6

7

norymberga – norymberga [b.d.t.a, 2014] / pawel starzec

17/06/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

norymberga bandcamp

tumblr

b.d.t.a bandcamp

Norymberga gra coś, co można by usytuować między noise rockiem a noise punkiem. Muzyce bliżej do pierwszej estetyki, do drugiej przybliża kapelę basisty The Kurws dość wściekły wokal.

Bardzo chętnie wnikliwie zrecenzowałbym ten materiał, ale nie dam rady trzymać się swojej zasady: trzy razy dokładnie wysłuchać płyty, nim napisze się recenzję. Nie dam rady z uwagi na kompozycję numer 5. Co to, kurde, jest?

Noiserockowy erudyta z miejsca stwierdzi, że na płytach kapel, które grają czy grały taką muzykę, znajdują się różne dziwadła. Czasem długie („End Of The World Theme” Mama Tick z „Gimme The Five Bucks” bądź „Pressure” Party Diktator z „Worldwide”), czasem krótkie (chociażby „Mr. Bizmuth” Hammerhead z „Duh, The Big City”czy „White Hole” The Jesus Lizard z „(Fly) On (The Wall) / White Hole”). Nie zmienia to faktu, że nie kumam, po co na „Norymberdze” pojawiło się to coś. Mógłbym zapytać u źródła, ale boję się odpowiedzi. :)

Chuj w to. Nie licząc piątego, reszta kawałków to hałas na poziomie. Do ściągnięcia na Bandcampie za darmo.

img168-2

img464-2

img048-2

img051-2

img472-2

img469-3

Za zdjęcia odpowiada Paweł Starzec. Pod tym linkiem można znaleźć więcej.

zaskórski/zawadzki [13.06.2014]

16/06/2014 by

No a tu kolega gra – Bartosz Zaskórski (jakaś maszyna na podłodze, wokal). Na bębnach Grzegorz Zawadzki (THAW). Ponoć granie ma być kontynuowane, dodatkowo z saksofonem.

va – première rondelle [2010] / élodie bouchez

14/06/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

assos’y’song

jestem fanem francuskiego undergroundu, ale nie znawcą, więc będzie krótko.

gdyby poszukać jakiegoś głównego skojarzenia dotyczącego tamtego grania, byłaby to myśl, że jest tam od cholery zespołów mathrockowych, znajdziecie je też na tej składance. inna cecha: francuskie zespoły zdają się mieć zupełnie wyjebane na promocję. zdarza się, że mają konta na majspejsie, który jest przecież trupem, a na fejsbuku – nie.

najbardziej znanym zespołami, które można znaleźć na „première rondelle”, są chyba poutre, death to pigs i the rubiks. swoją drogą, ciekawe, ile kapel z tej składanki odeszło już w niebyt.

***

pozostańmy we francji. dawno nie było żadnych fajnych fotek. obdarzoną niebanalną urodą élodie bouchez poznałem dawno temu dzięki filmowi „wyśnione życie aniołów”. obraz erica zonki stał się zresztą jednym z moich ulubionych.

0

1

2

3

4

6

grong grong – grong grong [1986]

07/06/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

alternative tentacles

discogs

A-1136243-1289798440

o tym zespole napomknął w swym dzienniku wybitny pisarz amerykański steven frank albini: The guitar player, Charlie, and his brother, Michael, used to be in Grong Grong, whose record I never listened to because it was on Alternative Tentacles. odsyłam też do wikipedii.

pięknie się zaczyna ta płyta.

ponoć wokalista zapadł na kilka lat w śpiączkę po przedawkowaniu.

oxbow – the narcotic story [2007]

31/05/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

bandcamp

1

fajnie się tego słucha na kacu.

wczoraj był „dzień bez stanika”. w moim mieście, jeżeli nic mnie nie ominęło, nie obchodzony (nieobchodzony?). może przez pogodę, może przez śmierć tow. generała. a nie, czekaj – to mysłowice. tu na bitlesów w oryginalnym składzie przyszłyby trzy osoby.

patrickdemarchelier-laetitiacasta

mama tick – gimme the five bucks ‎[1994]

29/05/2014 by

10fuckingstars.wordpress.com

linki w komentarzach / links in comments

skin graft

reglarwiglar.com

Jeden z wielu zespołów noiserockowych z połowy lat 90., o których dziś pies z kulawą nogą nie pamięta, a takie Pissed Jeans mogłoby mu (zespołowi) possać pałkę. Jeden LP, kilka singli, splity – i tyle. Zero zdjęć w necie, a nawet Johnboya fotkę znalazłem. Nie wiem, co robili panowie po Mama Tick, oprócz jednego, który grał w chyba jakiejś deathmetalowej drużynie, więc nie może to być nic ciekawego.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: